Takie tam
Nie wracam, jeszcze nie. I nie tłumaczę się, bo nie mam ochoty na bezsensowne kłótnie i ponowne, nieprowadzące do niczego wymiany zdań.
Jestem w trakcie podejmowania pewnych ważnych decyzji (nie mam na myśli blogosfery, bo pewnie niektórzy nie uwierzą, ale mam też życie prywatne). Kiedy wszystko sobie poukładam może i na blogi znajdę znów czas.
Bo wiecie, tak to już jest, że jak wali się jedna rzecz, to za nią kolejna i kolejna. Efekt domino, prawda?
Tymczasem uznałam że trochę szkoda tych wszystkich instrukcji i szablonów. Kiedyś stworzyłam to wszystko dla Was, więc niesprawiedliwe było odbieranie tego.
Wyłączam również możliwość komentowania (nie musicie mnie powiadamiać o pobranej grafice). Powód? Został już podany na początku tekstu.
A na koniec dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzyli i chcieli jakoś pomóc.
Pozdrawiam.
PS: Dodałam archiwum, bo szeroka lista mi uciekła, ale w galerii powinny być wszystkie szablony wolne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz